Symulacje

Siedzę z chłopakiem – kilkunastoletnim… uzależnionym od leków przeciwbólowych. Zapytacie jak ? Opiaty… podobnie jak alkohol – uśmierzają ból i dają jeszcze dość przyjemne odprężenie… Pytam, czy nie odczuwa bólu, gdy tylko odstawia leki… Ożywia się wyraźnie i kiwa głową. Wszystko mnie boli… Zasnąć nie mogę… Wiem już, że jest mocno uzależniony… Co robi jego

Spojrzeć sobie w twarz.

Sam sobie winien jestem i na nikogo po za sobą nie zwalę winy. Dużo osób czyta mojego bloga i niektórzy mogą wysnuć pokrętne wnioski, więc zaczynam od tego zdania i tego konsekwentnie będę się trzymał. Nie byłem gotowy do pracy z uzależnionymi w takim wymiarze czasowym. Wiedza – owszem, posiadam bardzo bogatą wiedzę i potrafię

Życie zatoczyło krąg…

Miałem naście lat… a może nawet i nie… Ruszając motocyklem, musiałem się odepchnąć od ogrodzenia, bo nie sięgałem nogami do ziemi. Jakie to było fantastyczne uczucie. Kręcę manetką i jakaś niezrozumiała wówczas siła, ciągnie mnie do przodu. Sprzęgło chodziło bardzo ciężko… ledwo dawałem radę… Potem musiałem się przechylić na lewo i kopnąć nóżkę by zmienić

Pijak for ever !

Powtarzam to na zajęciach tydzień w tydzień. Uzależnionym zostajesz na zawsze. To bardzo specyficzna choroba. Śmiertelna, nieuleczalna, lecz jednocześnie możliwa do całkowitego zatrzymania… Niezwykłe… ale jakie to niesie konsekwencje Ciężko porównać uzależnienie do jakiejś innej choroby. Uzależniony żyje na czuwaniu. Jeśli tylko coś zaniedba, cały zbudowany porządek zaczyna się sypać. Są objawy wstępne… irytacja, przedłużający

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial