Symulacje

Siedzę z chłopakiem – kilkunastoletnim… uzależnionym od leków przeciwbólowych. Zapytacie jak ? Opiaty… podobnie jak alkohol – uśmierzają ból i dają jeszcze dość przyjemne odprężenie… Pytam, czy nie odczuwa bólu, gdy tylko odstawia leki… Ożywia się wyraźnie i kiwa głową. Wszystko mnie boli… Zasnąć nie mogę… Wiem już, że jest mocno uzależniony… Co robi jego

Moje marzenie…

Gdy słucham piosenek Andrzeja Sikorowskiego, to jakbym słuchał własnych marzeń. Jakby mi śpiewał o tym, jakim niegdyś chciałem być człowiekiem. Czasami zdarzy mi się łzę uronić słuchając – “Moje kobiety”, a “Lekcja religii” – cóż… taki kiedyś chciałem być… może przez chwilę w życiu byłem… może znów kiedyś będę… By to osiągnąć muszę zamknąć przeszłość.

Pożegnanie.

Zapowiadałem od dawna zmiany. Właśnie się za nie zabrałem.  Póki co uwalniam się od wszystkiego. Jest to decyzja wybierająca mniejsze zło. Nie jest to łatwe.       To ciekawe jak umysł reaguje na zagrożenia. Jeszcze nie wiedziałem, co się wydarzy a ten już mi wysyłał masę sygnałów, że szykuje się coś grubego. W czwartek

Ocalić od zapomnienia.

Dzisiaj temat nałogów zejdzie na boczny tor, choć nie do końca 🙂 bo żeby trzeźwieć trzeba zapewnić sobie troszkę spokoju.   Przez bloga przewija się moje zamiłowanie do do starych sprzętów grających. Uwielbiam “wyciągać spod topora” graty, które później, po przejściu przez mój “salon odnowy” cieszą oko i ucho. Kto czyta dłużej bloga, ten wie,

Pijak for ever !

Powtarzam to na zajęciach tydzień w tydzień. Uzależnionym zostajesz na zawsze. To bardzo specyficzna choroba. Śmiertelna, nieuleczalna, lecz jednocześnie możliwa do całkowitego zatrzymania… Niezwykłe… ale jakie to niesie konsekwencje Ciężko porównać uzależnienie do jakiejś innej choroby. Uzależniony żyje na czuwaniu. Jeśli tylko coś zaniedba, cały zbudowany porządek zaczyna się sypać. Są objawy wstępne… irytacja, przedłużający

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial