Małe rzeczy ? Czyli jak stałem się gosposią :)

Składamy się z atomów, a one z jeszcze mniejszych cząstek… Drobiazgi… to właśnie z nich składa się życie i cały świat jaki znamy. Uśmiech w stronę zmęczonego kasjera wywołuje ożywienie i błysk radości w jego oczach. Zwykłe dziękuję, proszę, miłego dnia… niepozorne gesty, tak często lekceważone, są dla nas takie miłe i ważne. Koło szóstej

Symulacje

Siedzę z chłopakiem – kilkunastoletnim… uzależnionym od leków przeciwbólowych. Zapytacie jak ? Opiaty… podobnie jak alkohol – uśmierzają ból i dają jeszcze dość przyjemne odprężenie… Pytam, czy nie odczuwa bólu, gdy tylko odstawia leki… Ożywia się wyraźnie i kiwa głową. Wszystko mnie boli… Zasnąć nie mogę… Wiem już, że jest mocno uzależniony… Co robi jego

Spojrzeć sobie w twarz.

Sam sobie winien jestem i na nikogo po za sobą nie zwalę winy. Dużo osób czyta mojego bloga i niektórzy mogą wysnuć pokrętne wnioski, więc zaczynam od tego zdania i tego konsekwentnie będę się trzymał. Nie byłem gotowy do pracy z uzależnionymi w takim wymiarze czasowym. Wiedza – owszem, posiadam bardzo bogatą wiedzę i potrafię

Pożegnanie.

Zapowiadałem od dawna zmiany. Właśnie się za nie zabrałem.  Póki co uwalniam się od wszystkiego. Jest to decyzja wybierająca mniejsze zło. Nie jest to łatwe.       To ciekawe jak umysł reaguje na zagrożenia. Jeszcze nie wiedziałem, co się wydarzy a ten już mi wysyłał masę sygnałów, że szykuje się coś grubego. W czwartek

Ocalić od zapomnienia.

Dzisiaj temat nałogów zejdzie na boczny tor, choć nie do końca 🙂 bo żeby trzeźwieć trzeba zapewnić sobie troszkę spokoju.   Przez bloga przewija się moje zamiłowanie do do starych sprzętów grających. Uwielbiam “wyciągać spod topora” graty, które później, po przejściu przez mój “salon odnowy” cieszą oko i ucho. Kto czyta dłużej bloga, ten wie,

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial