O SOBIE I DLACZEGO….

Nazywam się Michał. Mam niemal 36 lat, jestem inżynierem gedezji i przepiłem już niemal wszystko co ceniłem i o czym marzyłem. Blog ma być  dziennikiem ale też zbiorem wspomnień. Po latach życia w cieniu choroby alkoholowej szukam wyjścia z niej. Popełniłem już chyba wszystkie podłości jakie mogłem, mimo tego, że nigdy nikomu nie chciałem zrobić

UPODLENIE – JEDNO WIELKIE OSZUSTWO

Przez lata popijania,  potem picia na umór stałem się genialnym kłamcą. Do tego stopnia, że sam przestałem odróżniać swoje wymysły od rzeczywistości. Nie wiem nawet, czy jestem kłamcą, bo zawsze wierzę w to co mówię. Co więc jest prawdą ? Skoro ja wiem, że jest tak jak mówię, to chyba nie kłamię… No nie wiem…

UPODLENIE – JESTEM WOLNY – NIE DO KOŃCA….

Już w trzy dni po wyjściu byłem pijany. Przecież po roku abstynencji można sobie pozwolić na kilka piw. Wcale nie smakowały jakoś cudownie i byłem mocno zawiedziony tym faktem. Gdzie podziały się moje deklaracje o abstynencji? Nie wiem. Zachłysnąłem się wolnością. Przez tydzień byłem w domu. Nie wróciłem do pracy. Bałem się ludzi. Bałem się

UPODLENIE WYCHODZĘ Z WIĘZIENIA

Lekarze w więzieniu nie dawali sobie rady więc mnie…. wywalili na leczenie na wolność. Oczywiście odbyła się rozprawa, wszystkie formalności. Siedziałem jak na szpilkach. Liczyłem godziny do wyjścia. To były najdłuższe dwa dni w moim życiu. Mimo leków nie mogłem spać. Wolność, rodzina, przestrzeń życiowa. Wanna, normalne jedzenie, przyroda, rzeki, góry, strumienie, lasy… No wszystko

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial