UPODLENIE – JESTEM WOLNY – NIE DO KOŃCA….

Już w trzy dni po wyjściu byłem pijany. Przecież po roku abstynencji można sobie pozwolić na kilka piw. Wcale nie smakowały jakoś cudownie i byłem mocno zawiedziony tym faktem. Gdzie podziały się moje deklaracje o abstynencji? Nie wiem. Zachłysnąłem się wolnością. Przez tydzień byłem w domu. Nie wróciłem do pracy. Bałem się ludzi. Bałem się

UPODLENIE WYCHODZĘ Z WIĘZIENIA

Lekarze w więzieniu nie dawali sobie rady więc mnie…. wywalili na leczenie na wolność. Oczywiście odbyła się rozprawa, wszystkie formalności. Siedziałem jak na szpilkach. Liczyłem godziny do wyjścia. To były najdłuższe dwa dni w moim życiu. Mimo leków nie mogłem spać. Wolność, rodzina, przestrzeń życiowa. Wanna, normalne jedzenie, przyroda, rzeki, góry, strumienie, lasy… No wszystko

UPODLENIE ZAKŁAD KARNY UHERCE MINERALNE

Po pół roku w ciemnych celach wprowadziłem się do pokoju z otwieranym drzwiami i oknami. Skazani snuli się po korytarzach, z celi miałem widok na góry. To było krzepiące. Bardzo krzepiące. Na korytarzach były telefony !! Można było dzwonić niemal bez ograniczeń, chyba że była duża kolejka – a na ogół była. Wszystkie dni wyglądały

UPODLENIE – KU PRZESTRODZE

Gwoli wstępu kilka słów o sobie. Nazywam się Michał i mam niemal 36 lat. Jestem żonaty i mam śliczną córeczkę.  Mam wyrok za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem alkoholu, leczę nowotwór i uzależnienie od środków uspokajających i alkoholu. Jestem alkoholikiem, który zniszczył niemal wszystko. Mogłem zdobywać góry a leżę na dnie. Nikt mi

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial