Upadki i wzloty…

Heh… nieciekawie się dzieje czasami ze mną… Przemęczenie dało mi się we znaki, ale nie tylko. Straciłem wiarę w sporą część ludzi. Gdybym powiedział, że zawiodłem się, to jakbym splunął na to. To nie zawód, to porażka całego mojego sposobu myślenia o ludziach i świecie w jakim przyszło mi żyć. Z jednej strony bardzo chcę

Kac po szpitalnej chemii…

Wczoraj wieczorem (w poniedziałek)  wypuścili mnie ze szpitala… Było ciekawie… i to o dziwo z punktu widzenia alkoholika… Miałem mieć zabieg usunięcia nowotworu w znieczuleniu ogólnym, ale uparłem się, że nie chcę być usypiany. Obawiam się stanów, w których tracę kontrolę nad ciałem i umysłem, wyprosiłem więc znieczulenie miejscowe. Lekarze wiedzieli, że dość dobrze znoszę

Dlaczego tak trudno pomóc osobie uzależnionej ? Część pierwsza.

Kiedyś usłyszałem to w formie instant – większość z was mówi, że nie ma problemu z alkoholem i to prawda… nie ma problemu, gdy jesteście z alkoholem, problem zaczyna się bez alkoholu… Te słowa to wierzchołek góry lodowej, ale od nich wszystko się zaczyna.  To co kryje się pod powierzchnią Waszych myśli to prawdziwe monstrum,

Kiedyś i dziś…

Muszę dzisiaj sięgnąć głębiej do zakamarków pamięci…  Miniony tydzień był dla alkoholików wyjątkowo ciężki i ten stan najwidoczniej trwa nadal. Pewnie ma to związek ze zmianami w pogodzie… ale do rzeczy… Skrzynka mailowa zaczęła mi się zapełniać a telefon nie chciał zamilknąć na dłużej. Zapicia, głód, depresja, narzekanie, ponure wizje świata, myśli samobójcze… To mi

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial