Drobiazgi….

Wczoraj stanąłem na podjeździe do domu i pomyślałem sobie, że chcę mieć podziemny garaż. Nie jakiś tam wjazd, tunel i miejsce parkingowe ale garaż, który połknie moje auto i schowa je pod trawnikiem 🙂 Będzie niewidoczny, gdy go zamknę. Samochód zwyczajnie zjedzie sobie pod ziemię… Nie to nie jest mój wymysł. Widziałem to kilkanaście lat

Gorsze dni…

12 kwietnia 2016 godz 11.30.  Wrócę dziś do własnego trzeźwienia… Ktoś może zapytać – jak to do trzeźwienia ? Dwa lata bez wódki i dalej trzeźwienie ? Tak moi drodzy. Ten proces nie kończy się wraz z wyparowaniem z krwi resztek promili. Alkoholicy, idący na leczenie bardzo często popełniają ten błąd, myśląc że po kilku

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial