Wykluczenie.

Dzisiaj wesoło nie będzie. Jest mi przykro. Nie po raz pierwszy odkąd przestałem pić doświadczam wykluczenia, ale tym razem ze strony, której się nie spodziewałem. W zeszłym roku zwróciłem uwagę, że gdy wchodziłem wśród znajomych pijących zapadała cisza… „Pił z nami, siedział z nami, a teraz się mądrzy jakie to picie złe”… Przestałem się odzywać

Ile przepiłem, czyli mój litraż….

Sam nie wiem dlaczego, ale w jakiś sposób ominęła mnie ta „przyjemność” podczas mojej terapii. Nigdy nie liczyłem tego ile wypiłem i przepaliłem  w życiu. Pora się temu przyjrzeć z perspektywy kilku lat abstynencji. Nie zrobię jednak typowego litrażu. Podzielę do i doliczę wszelkie inne straty materialne, które poniosłem przez alkohol. Zliczę razem piwo, wino,

Moje błędy, złośnica Sonia, papierosy po raz X i wiele innych :)

Witam Was po dwutygodniowej przerwie. Rozpędziłem się za bardzo i też mocno sobie przywaliłem w mur… ale to już za mną w dużej mierze. Ciężko było – jak nigdy dotąd. Takie upadki są jednak potrzebne, pod warunkiem, że wyniesie się z nich doświadczenie i wnioski. Każdy alkoholik, narkoman, czy hazardzista przechodzi przed nie. Są potrzebne,

Nowe rozdanie…

Zagalopowałem się i to ostro. To, co wyprawia umysł osoby uzależnionej przyprawia mnie już czasami o ciarki. Nie będę owijał – niemal zawaliłem 3 lata pracy. Mówi się, że głodu alkoholowego nie ma a jedynie mamy niezaspokojone potrzeby… Cały czas wiedziałem o tym, cały czas sobie to powtarzałem, lecz zaniedbałem się mimo to. Praca po

Kim jesteśmy my – alkoholicy ?

Kim są alkoholicy ? Jesteśmy często nazywani pogardliwie. Mówią o nas – menele, żule, nieroby… Mówią, że jesteśmy patologią, brudasami, że śmierdzimy… Mówią też, że nas nienawidzą. Tolerują tylko dlatego, że muszą, lub zwyczajnie się nas boją. Alkoholik to samo zło w nikczemnej postaci ludzkiego wraku. To są polskie stereotypy, którym nadal hołduje większa część

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial