9 KWIETNIA 2014

Udało się. Przeżyłem kolejny dzień bez alkoholu. Zostało jeszcze półtora godziny ale może już nic złego się nie wydarzy. Życie jest nieobliczalne. Kazik Staszewski śpiewa “Żyj życie, jakbyś miał już nazajutrz, ze śmiercią twarzą w twarz stanąć”. O ironio słuchałem tego “na full” pijąc do nieprzytomności. Miałem dziewiętnaście lat. Nie było wtedy rzeczy niemożliwych.  97

8 KWIETNIA 2014

Co za dzień… Kilka ton przeniesionych w rękach. Kilka zrobionych map. Kilkadziesiąt telefonów. Ciulowy obiad… Zachciało mi się własnego domu… Najpierw przerzuciłem metry sześcienne ziemi i tańczyłem z młotem pneumatycznym kując skałę pod ławy fundamentowe. Cieszyłem się jak dziecko kiedy zobaczyłem betonowy zarys domu… Teraz śmiać mi się chce. To było takie … kurwa słodkie…

7 KWIETNIA 2014

Nie jest to prawda, ale niech będzie, że to pierwszy mój trzeźwy dzień. Nie jest to prawda, bo choć według wszelkich urządzeń pomiarowych w mojej krwi nie ma już alkoholu, to wiem, że on jest wciąż we mnie. Odłożył się w wielu narządach wewnętrznych. Poczynił wiele szkód w moim umyśle. Wytrzeźwieć nie oznacza nie mieć

CELA 203

Był 18 maja 2010 roku. Zostałem aresztowany. Miałem na sobie brudną koszulkę – nie wiem nawet czyją, jakieś rozpadające się klapki – też nie wiem skąd, spodnie rodem z PRL-u i zarost żula.  Samochód zatrzymał się przed bramą Aresztu Śledczego w Sanoku. Chwilę staliśmy tam a w mojej głowie kłębiło się mnóstwo myśli. Do jakich

O SOBIE I DLACZEGO….

Nazywam się Michał. Mam niemal 36 lat, jestem inżynierem gedezji i przepiłem już niemal wszystko co ceniłem i o czym marzyłem. Blog ma być  dziennikiem ale też zbiorem wspomnień. Po latach życia w cieniu choroby alkoholowej szukam wyjścia z niej. Popełniłem już chyba wszystkie podłości jakie mogłem, mimo tego, że nigdy nikomu nie chciałem zrobić

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial