Wysoka cena.

Będzie bardzo krótko o tegorocznych świętach, które właśnie dobiegają końca. Chciałbym podziękować za życzenia i ciepłe słowa jakie dostałem od wielu osób, w tym od czytelników bloga. Jesteście wielcy ! W Was czasami jest cała moja motywacja. Wielki ukłon w mojej strony i “moje serce” dla Was.

Teraz druga strona… Pseudo koledzy i pseudo przyjaciele. Serdecznie dziękuję tym, którzy nie raczyli nawet sms-a napisać (świat na psy schodzi – nie obrażając psów ). Bardzo serdecznie dziękuję tym, którzy nie raczyli odpowiedzieć na życzenia w jakiejkolwiek formie ( ponad 50% nie odpowiedziało a nawet nie odbierali telefonu, mając się za naszych dobrych znajomych )  I jeszcze jednej grupce wielkie, serdeczne dziękuję, za odwiedziny, na które zapraszaliśmy. Niestety nie mamy wódki w lodówce, więc pewnie nie było po co do nas przychodzić. Ja z tymi podziękowaniami całkiem serio. Dzięki Wam zrozumiałem nareszcie na kogo mogę liczyć i ile jestem dla Was wart. A dlaczego dokładam słowo “serdecznie”… Jakoś mi się tak skojarzyło z palcem…. tym zaraz obok serdecznego…. i powszechnym w świecie gestem z wystawionym palcem 🙂  Tutaj miałem ochotę dołożyć grafikę ale nie warto…

 

Cena za niepicie bywa wysoka. Czasami jest to samotność, jak i w tym przypadku. Niemniej jednak, dzięki temu święta spędziłem tylko z tymi, których kocham i którzy kochają mnie…

 

Pozdrawiam

Pomóż innym !! Udostępnij na:

2 komentarze

  • m@Niek

    27 grudnia 2017 at 10:41 Odpowiedz

    Przeczytałem ten wpis i… dostało się również i mi, ale nie zgadzam się z tym co napisałeś przynajmniej w moim przypadku. Nie uważam, że brak wiadomości zwrotnej – w tym przypadku smsowch życzeń – świadczy o tym, że nie możesz na mnie liczyć czy też żebym Cię nie szanował. Nie uważam również, żeby z tego powodu świat schodził na psy ponieważ jak w przypadku mojej osoby wysłanie życzeń nie jest okazaniem szacunku – ja nigdy życzeń smsowych nie wysyłam na święta – tak zwyczajnie nie i tyle.
    Szacunek mogę i okazuję na inne sposoby lecz nie koniecznie życzeniami świątecznymi…

    • Michał

      27 grudnia 2017 at 13:21 Odpowiedz

      Mariusz – ludzie do których skierowane są te słowa, dobrze wiedzą, że to do nich. Ty “kościołowy” nie jesteś i ja do Ciebie akurat żalu nie mam. Mam żal do tych, którzy przez lata mianowali się “dobrymi znajomymi”, czy nawet przyjaciółmi. Na psy schodzi forma przekazywania sobie życzeń – sms… Taki jest świat współczesny i trzeba to zaakceptować. Wiem, którzy z moich znajomych nie akceptują tej formy, uważając ją za wręcz obraźliwą więc starałem się dzwonić… nie odbierali, nie oddzwonili, nie napisali = olali. Im ślę więc fakolca. I nie chodzi tu nawet o życzenia świąteczne – ja też kościołowy nie jestem ale o zwykłe międzyludzkie relacje…

Post a Comment

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial